Jak powstają projekty
Od iskry do działającego narzędzia — w Agregacji projekty powstają razem ze społecznością.
Eksplozja problemów...
...i potrzeb.
Agregacja to warsztat projektów, które nie powstają „w izolacji”. U mnie proces wygląda inaczej niż klasyczne: wymyślam → buduję → ogłaszam światu, że to jest super. Tutaj kluczowe jest to, że odbiorca ma być współtwórcą — im szybciej, tym lepiej.
1) Zaczyna się od problemu, nie od funkcji
Najpierw ustalam jedno: jaki realny problem rozwiązujemy i dla kogo. Bez tego projekt łatwo zamienia się w „ładny pomysł”, który nikomu nie pomaga.
2) Szybki szkic: żeby było o czym rozmawiać
Robię prosty zarys: co to ma robić, jak wygląda podstawowy przepływ użytkownika i co jest absolutnym minimum. To etap, w którym projekt dostaje kręgosłup — ale jeszcze nie udaje, że jest skończony.
3) Tu wchodzi społeczność: współtworzenie od początku
Gdy tylko szkic ma sens, zapraszam ludzi do środka. Ten projekt od początku ma tryb: robimy razem. Zależy mi, żeby użytkownik nie był „klientem na końcu”, tylko partnerem w trakcie.
- zbieram sugestie i przykłady realnych sytuacji,
- sprawdzam, co jest niezrozumiałe, zbędne albo męczące,
- pozwalam, żeby potrzeby ludzi korygowały kierunek.
Nie chodzi o to, żebym miał rację. Chodzi o to, żeby to działało.
4) Prototyp / MVP (minimalna działająca wersja): wersja, którą da się sprawdzić
Buduję pierwszą działającą wersję możliwie prosto. Ma być wystarczająco konkretna, żeby można było powiedzieć: „to pomaga / to nie pomaga / tu się gubię / tego brakuje”.
5) Iteracje: poprawki na podstawie użycia
Rozwój projektu to seria małych kroków: dopracowanie prostoty, usuwanie tarcia i wzmacnianie tego, co faktycznie działa. To nie jest demokracja funkcji — to wspólne szukanie najlepszego rozwiązania dla realnych potrzeb.
6) Publikacja i dalszy rozwój razem
Gdy projekt jest używalny — publikuję go i rozwijam dalej w rytmie: feedback → zmiana → test → poprawka. Niektóre projekty rosną mocno, inne zostają małymi, dopracowanymi narzędziami. I to jest OK.
Zasady, których pilnuję
- Użytkownik jako współtwórca, nie odbiorca „na końcu”.
- Funkcjonalność i zrozumiałość ważniejsze niż efekt wow.
- Mało tarcia: prosto, czytelnie, wygodnie.
- Projekt ma pomagać w realu, a nie tylko dobrze wyglądać w opisie.
Widzisz problem albo masz pomysł? Daj znać — to współtworzenie, nie monolog.